Opieka koordynowana w POZ pod lupą Sejmu – co ustalono na Komisji Zdrowia 25.03.2026?
Opieka koordynowana w POZ pod lupą Sejmu – co ustalono na Komisji Zdrowia 25.03.2026?

Sejmowa Komisja Zdrowia przeanalizowała stan wdrażania opieki koordynowanej w podstawowej opiece zdrowotnej. Dane Ministerstwa Zdrowia i NFZ wskazują na rosnącą liczbę placówek realizujących ten model, ale posłowie i eksperci społeczni pytają o twarde wskaźniki jakości, oszczędności systemowe i plan na kolejne dziedziny medycyny. Oto najważniejsze wnioski z posiedzenia.
Komisja Zdrowia o opiece koordynowanej – skąd to posiedzenie?
25 marca 2026 r. sejmowa Komisja Zdrowia zebrała się, by rozpatrzyć informację Ministra Zdrowia na temat opieki koordynowanej w POZ. To nie przypadek, że temat trafił na agendę właśnie teraz.
Od początku 2026 r. obowiązują zmienione zasady finansowania tego modelu – NFZ wprowadził nowe progi aktywności, dodatki motywacyjne i ograniczył ryczałt na koordynatora wyłącznie do placówek dopiero wchodzących w system. Pytanie, jak te zmiany wpływają na realne funkcjonowanie opieki koordynowanej, stało się politycznie i systemowo aktualne.
Przypomnijmy kontekst: według danych NFZ ze stycznia 2026 r. podpisano niemal 3 tys. umów na realizację opieki koordynowanej, co stanowi ok. 49% wszystkich kontraktów POZ. Opieką tą objętych jest ponad 21 mln pacjentów, czyli ok. 61% populacji zapisanej do lekarzy rodzinnych. To liczby, które robią wrażenie – ale jak pokazała dyskusja na komisji, same statystyki nie wystarczają.

Co przedstawiło Ministerstwo Zdrowia i NFZ?
Przedstawiciele resortu zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia zaprezentowali posłom dane potwierdzające dynamiczny wzrost liczby placówek oferujących opiekę koordynowaną. Podkreślono korzyści wynikające z poszerzenia pakietu diagnostycznego dostępnego na poziomie POZ – lekarze rodzinni mogą zlecać badania, które dotąd zarezerwowane były dla specjalistów, a pacjenci zyskują szybsze ustalenie diagnozy i planu leczenia.
Kluczowym instrumentem w tym modelu pozostaje Indywidualny Plan Opieki Medycznej (IPOM), który lekarz POZ ustala wspólnie z pacjentem. Koordynator czuwa nad terminami badań, wizyt i konsultacji, a cały proces odbywa się wewnątrz struktury POZ – bez konieczności kierowania pacjenta na zewnątrz systemu.
Ministerstwo wskazało też na pozytywne sygnały płynące od samych pacjentów – model jest dobrze oceniany, bo skraca ścieżkę diagnostyczną i eliminuje zjawisko „znikania” chorego w wielomiesięcznych kolejkach do specjalistów.
Posłowie pytają o jakość, oszczędności i nowe dziedziny
Dyskusja na komisji nie ograniczyła się do prezentacji danych ilościowych.
Parlamentarzyści i zaproszeni eksperci społeczni postawili pytania, które odsłaniają realne wyzwania stojące przed opieką koordynowaną.
- Po pierwsze – wskaźniki jakościowe. Sama liczba umów i objętych pacjentów nie mówi wszystkiego. Posłowie dopytywali o mierzalne kryteria oceny efektów leczenia: czy opieka koordynowana faktycznie poprawia wyniki zdrowotne populacji, czy jedynie zmienia sposób rozliczania świadczeń? To pytanie kluczowe, bo w dłuższej perspektywie skuteczność tego modelu powinna być oceniana przez pryzmat zdrowia pacjentów, a nie wyłącznie statystyk kontraktowych.
- Po drugie – oszczędności systemowe. Jedna z fundamentalnych przesłanek opieki koordynowanej zakłada, że przeniesienie ciężaru opieki nad chorymi przewlekle ze szpitali do lekarzy rodzinnych powinno generować wymierne oszczędności na wyższych piętrach systemu – mniej niepotrzebnych hospitalizacji, mniej dublujących się badań, lepsza ciągłość terapii. Posłowie oczekiwali twardych danych potwierdzających tę tezę.
- Po trzecie – nowe dziedziny. Padły pytania o plany włączenia do opieki koordynowanej kolejnych obszarów medycyny, w tym onkologii i fizjoterapii. Obecnie model obejmuje ścieżki kardiologiczną, diabetologiczną, pulmonologiczną, endokrynologiczną i nefrologiczną. Rozszerzenie go o onkologię byłoby krokiem istotnym z perspektywy systemowej, biorąc pod uwagę skalę problemu nowotworów w Polsce i potrzebę wcześniejszej diagnostyki na poziomie POZ.
Różnice regionalne i wyzwania kadrowe
Ważnym wątkiem poruszonym podczas posiedzenia były dysproporcje w dostępie do opieki koordynowanej między regionami.
Polska ochrona zdrowia od lat zmaga się z nierównomiernym rozkładem infrastruktury i kadr medycznych – i opieka koordynowana nie jest tu wyjątkiem.
Placówki w dużych miastach mają łatwiejszy dostęp do specjalistów gotowych współpracować w ramach POZ, podczas gdy mniejsze ośrodki napotykają na bariery organizacyjne i kadrowe.
Dyskusja objęła również temat finansowania i edukacji kadr medycznych. Wdrożenie opieki koordynowanej wymaga nie tylko odpowiednich środków, ale też kompetencji – zarówno po stronie lekarzy POZ, którzy muszą pełnić rolę koordynatorów leczenia, jak i samych koordynatorów odpowiedzialnych za logistykę procesu terapeutycznego.
Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na dane NFZ: aż 62% placówek oferujących opiekę koordynowaną leczy w jej ramach mniej niż 5% swoich pacjentów. To wskazuje, że wiele przychodni posiada umowę, ale nie przekłada jej na realną aktywność – co było jednym z powodów wprowadzenia od 2026 r. nowych mechanizmów motywacyjnych i sankcji za brak realizacji świadczeń.
Systemy informatyczne i mierzenie efektów – co wymaga poprawy?
Komisja zwróciła uwagę na dwa obszary wymagające pilnej optymalizacji:
- Pierwszy to systemy informatyczne. Skuteczna koordynacja opieki wymaga sprawnego przepływu informacji między lekarzem POZ, specjalistami, diagnostami i koordynatorem. Elektroniczny IPOM, choć formalnie dostępny, w praktyce wciąż napotyka na bariery integracji między systemami gabinetowymi a platformami centralnymi. Bez pełnej cyfryzacji tego procesu opieka koordynowana nie osiągnie swojego potencjału.
- Drugi to jasne kryteria oceny efektów leczenia. Dyskusja na komisji potwierdziła, że system potrzebuje precyzyjnych wskaźników pozwalających mierzyć, czy pacjenci objęci opieką koordynowaną są faktycznie zdrowsi, rzadziej trafiają do szpitala i mają lepiej kontrolowane choroby przewlekłe. Bez takich danych trudno będzie uzasadniać dalsze inwestycje w ten model – zarówno przed politykami, jak i przed opinią publiczną.
Co to oznacza dla rynku zdrowia i interesariuszy?
Posiedzenie Komisji Zdrowia potwierdza kierunek, w którym zmierza polski system opieki zdrowotnej – przeniesienie ciężaru leczenia chorób przewlekłych ze szpitali do lekarzy rodzinnych. Dla poszczególnych grup interesariuszy oznacza to konkretne konsekwencje:
- Dla placówek POZ – konieczność aktywnego wdrażania opieki koordynowanej, jeśli chcą utrzymać korzystne warunki finansowania. Bierne posiadanie umowy bez realnej aktywności od 2026 r. wiąże się z ryzykiem utraty wyższej stawki kapitacyjnej i dodatków motywacyjnych.
- Dla pacjentów – perspektywa szybszego dostępu do diagnostyki i specjalistów bez konieczności samodzielnego nawigowania po systemie. Model działa dobrze tam, gdzie jest faktycznie realizowany, ale jego dostępność wciąż zależy od regionu i aktywności konkretnej przychodni.
- Dla branży medtech i IT – rosnące zapotrzebowanie na rozwiązania wspierające koordynację opieki: systemy do zarządzania IPOM, platformy komunikacji między POZ a specjalistami, narzędzia analityczne do monitorowania wskaźników jakościowych.
- Dla decydentów – potrzeba wypracowania transparentnych mierników sukcesu opieki koordynowanej, które pozwolą na opartą na danych dyskusję o dalszym finansowaniu i rozwoju modelu.
Podsumowanie – model obiecujący, ale wymagający wielu popraw
Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia potwierdziło, że opieka koordynowana w POZ jest oceniana pozytywnie jako kierunek reformy systemu zdrowia. Liczby – niemal 3 tys. umów, ponad 21 mln objętych pacjentów – świadczą o dynamice wdrażania. Jednocześnie dyskusja odsłoniła obszary wymagające pilnej interwencji:
- brak twardych wskaźników jakościowych,
- niedostateczną aktywność wielu zakontraktowanych placówek,
- różnice regionalne w dostępie,
- wyzwania technologiczne i kadrowe.
Opieka koordynowana to nie rewolucja, która dzieje się z dnia na dzień – to proces wymagający lat konsekwentnego budowania kompetencji, infrastruktury cyfrowej i kultury współpracy między POZ a resztą systemu.
Kluczowe będzie, czy Ministerstwo Zdrowia zdoła przejść od fazy ilościowego wzrostu do fazy jakościowej optymalizacji. Bo to właśnie jakość – mierzona zdrowiem pacjentów, a nie liczbą podpisanych umów – zdecyduje o tym, czy model ten rzeczywiście odmieni polską podstawową opiekę zdrowotną.
Podsumowanie: co to oznacza dla interesariuszy
Wpisanie projektu ustawy o podatku cyfrowym do wykazu prac rządu to wyraźny sygnał — Polska zamierza dołączyć do grona państw jednostronnie opodatkowujących przychody Big Tech. Projekt jest przemyślany pod kątem komunikacyjnym (ochrona MŚP, mechanizm odliczenia CIT, jasne wyłączenia), ale czeka go trudna droga legislacyjna i potencjalnie jeszcze trudniejsze wdrożenie.
Dla firm z sektora cyfrowego — zwłaszcza tych działających na styku reklamy, platform i danych — to moment, by uważnie śledzić proces legislacyjny i aktywnie uczestniczyć w konsultacjach. Dla praktyków public affairs — to jeden z najciekawszych procesów regulacyjnych w Polsce w 2026 roku.

Dominik Szobak
Jestem specjalistą Public Affairs, Public Relations i komunikacji kryzysowej. Reprezentuje klientów – globalne firmy, polskie przedsiębiorstwa i organizacje pozarządowe. Należę do grona redaktorów Wikipedii.

