Ustawa o zawodzie pielęgniarki i położnej 2026
Ustawa o zawodzie pielęgniarki i położnej 2026

- Projekt ustawy o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej (numer wykazu prac legislacyjnych UD387) jest w trakcie konsultacji publicznych, a środowisko ma jeszcze czas na zgłaszanie uwag.
- Najwięcej emocji budzi tzw. krótka ścieżka kształcenia położnych, nowe poziomy kompetencji, rola pielęgniarki i położnej zaawansowanej praktyki (APN) oraz obowiązkowy staż podyplomowy.
- Poniżej tłumaczę, o co toczy się gra i jakie argumenty padają po obu stronach.
Ustawa o zawodzie pielęgniarki i położnej – Czego dotyczy projekt ustawy?
- Projekt (UD387) przygotowało Ministerstwo Zdrowia; osobą odpowiedzialną jest Katarzyna Kęcka, Podsekretarz Stanu w MZ.
- Ma on zastąpić obowiązującą ustawę z 15 lipca 2011 r.
- Resort uzasadnia zmianę tym, że przepisy sprzed kilkunastu lat nie nadążają za rozwojem kompetencji, postępem medycyny i wyzwaniami demograficznymi.
- Projekt opiera się na założeniach zespołu eksperckiego powołanego przez Ministra Zdrowia w sierpniu 2023 r., który zakończył prace w sierpniu 2024 r.
- Planowany termin przyjęcia przez Radę Ministrów to III/IV kwartał 2026 r.
To obszerny dokument regulujący kompleksowo wykonywanie obu zawodów, prawo wykonywania zawodu, rejestry oraz kształcenie. Najważniejsze proponowane zmiany to:
- nowy model kształcenia położnych – najpierw pielęgniarstwo, następnie kształcenie położnicze;
- trzy poziomy kompetencyjne (ogólny, kwalifikowany, kliniczny) oraz rola pielęgniarki i położnej zaawansowanej praktyki (APN);
- obowiązkowy staż podyplomowy oraz porządkowanie systemu specjalizacji i kształcenia podyplomowego;
- rozszerzenie kompetencji – m.in. stwierdzanie zgonu w opiece paliatywnej i długoterminowej, świadczenia z wykorzystaniem teleinformatyki, a według zapowiedzi resortu także wystawianie zwolnień (L4) i kierowanie na badania;
- obowiązek zdobywania punktów edukacyjnych oraz nowe ścieżki uznawania kwalifikacji spoza UE (egzamin PEW).
Resort zdrowia podkreśla, że projekt nie likwiduje zawodu położnej, lecz poszerza możliwości zawodowe i uelastycznia kształcenie. Środowisko położnych ocenia to jednak zupełnie inaczej – i właśnie ten rozdźwięk jest sednem dyskusji.
„Krótka ścieżka” kształcenia położnych – serce konfliktu w projekcie ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej
Centralnym punktem sporu projektu ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej jest zmiana modelu kształcenia. Dziś położnictwo to odrębne, trzyletnie studia licencjackie. Proponowany kierunek zmian zakłada, że zawodu położnej będzie się można uczyć po ukończeniu pielęgniarstwa, w trybie kształcenia uzupełniającego.
Mniej godzin, ten sam zakres
Przedstawicielki uczelni i towarzystw naukowych alarmują, że nowy model oznacza upchnięcie tego samego zakresu w krótszym czasie. Według danych przytaczanych na posiedzeniu zespołu parlamentarnego w dniu 29 maja 2026 r. obecne kształcenie położnych obejmuje ponad 4700 godzin, a propozycja prowadzi do ich znaczącej redukcji przy skróceniu czasu nauki niemal o połowę. Towarzystwa zawodowe (m.in. ICM i europejskie organizacje położnych) za wzorcowy uznają model kształcenia odrębnego, a nie pochodnego od pielęgniarstwa.
Dłuższa droga do zawodu niż medycyna
Pojawia się też argument pragmatyczny. Trzy lata pielęgniarstwa, roczny staż i kształcenie położnicze dają łącznie około 5,5 roku – tylko o semestr krócej niż studia lekarskie. Konsultant krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego zwracała uwagę, że świadomie myśląca kandydatka rzadko wybierze tak długą i okrężną drogę do wymarzonego zawodu. Środowisko obawia się, że efektem będzie mniej, a nie więcej położnych – i pogłębienie luki kadrowej po odejściu najstarszych roczników.
Czy w Polsce jest naprawdę za dużo położnych? Spór o liczby
Jednym z argumentów uzasadniających przekwalifikowanie jest teza o około 13 tysiącach położnych „bez pracy”. Na posiedzeniu te dane zostały mocno zakwestionowane.
Z przedstawionej analizy wynika, że:
- prawo wykonywania zawodu ma niemal 44 tys. położnych, a aktywnych zawodowo jest około 30 tys. – proporcja stabilna od trzech dekad;
- w urzędach pracy zarejestrowanych jest około 100 bezrobotnych położnych, a nie 13 tysięcy;
- w „nadwyżce” dominują osoby z uprawnieniami emerytalnymi oraz studentki studiów drugiego stopnia, które nie muszą pracować;
- położne pracują dziś w wielu obszarach poza salą porodową – w POZ, własnych praktykach, profilaktyce onkologicznej, opiece menopauzalnej czy laktacyjnej.
Wniosek strony społecznej jest odwrotny do narracji o nadmiarze: problemem nie jest liczba położnych, lecz niewykorzystanie ich kompetencji oraz nadciągające załamanie kadrowe – najliczniejszą grupą są dziś położne po 50. roku życia, które w zbliżonym czasie odejdą na emeryturę.
Poziomy kompetencji i APN – co dokładnie proponuje projekt ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej?
Projekt ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej porządkuje kompetencje, wprowadzając trzy poziomy kompetencyjne dla obu zawodów: ogólny, kwalifikowany i kliniczny. Mają one zależeć od ukończonego kształcenia przed- i podyplomowego oraz posiadanych kwalifikacji (np. tytułu magistra czy specjalisty), a konkretne czynności zawodowe na każdym poziomie określi rozporządzenie. Celem jest ułatwienie pracodawcom przypisywania zakresu czynności do stanowisk.
Najwięcej pytań budzi zaawansowana praktyka (APN). Pielęgniarką lub położną APN ma być osoba z najwyższym poziomem kompetencji: tytułem magistra, tytułem specjalisty oraz minimum 10-letnim doświadczeniem zawodowym (w tym co najmniej 5 lat w danej dziedzinie) i potwierdzeniem kompetencji APN. Resort szacuje, że grupa ta obejmie około 2% kadry.
Na posiedzeniu zespołu padły dwa zasadnicze zarzuty:
- Po pierwsze, brakuje czytelnego mechanizmu potwierdzania kwalifikacji APN – kluczowe rozstrzygnięcia odsyłane są do rozporządzeń.
- Po drugie, krytykowano powiązanie statusu z 10-letnim stażem: zdaniem części dyskutantów zaawansowana praktyka powinna opierać się na realnych, aktualnych kompetencjach, a nie na wysłudze lat, bo wymóg dekady doświadczenia odcina od pacjentów młodych, dobrze wykształconych magistrów.
W tle wracało pytanie systemowe: czy polski APN będzie pełnym modelem (autonomia, przywództwo, edukacja, badania i praktyka oparta na dowodach), czy raczej kontrolowanym przesunięciem zadań w przeciążonym systemie.
Staż podyplomowy, specjalizacja i jakość kształcenia wedle nowego projektu ustawy o pielęgniarkach i położnych
Wprowadzenie stażu podyplomowego zyskało wiele głosów poparcia, ale z istotnymi zastrzeżeniami:
- finansowanie stażu – wskazywano, że w odróżnieniu od stażu lekarskiego brakuje jasnej ścieżki finansowania, co grozi tym, że staż pozostanie fikcją;
- brak analogicznego stażu dla położnych – jeśli utrzymany zostanie odrębny model kształcenia położnych, powinien objąć je analogiczny staż;
- spór o staż przed specjalizacją – część dyskutantów uważa, że wymóg doświadczenia chroni jakość, inni – że specjalizacja powinna uczyć nowej roli klinicznej, a nie korygować nawyki nabyte „w terenie”.
Projekt wprowadza obowiązkową akredytację CMKP dla jednostek prowadzących specjalizacje, nowy Państwowy Egzamin Specjalizacyjny Pielęgniarki lub Położnej (PESP) z częścią praktyczną, a od 1 stycznia 2027 r. przeniesienie organizacji egzaminów państwowych z CMKP do Centrum Egzaminów Medycznych (CEM). Przez całą debatę przewijał się przy tym problem nierównej jakości kształcenia podyplomowego, oceniany przez samorząd bardzo krytycznie.
Akredytacja uczelni i organizatorzy kształcenia – fakty kontra obawy
Tu warto rozdzielić percepcję od treści projektu. W dyskusji publicznej pojawił się zarzut „likwidacji” rady akredytacyjnej. Projekt jej jednak nie znosi – zmienia nazwę z Krajowej Rady Akredytacyjnej Szkół Pielęgniarek i Położnych na Krajową Radę Akredytacyjną Uczelni Kształcących Pielęgniarki i Położne (nowa rada jest następcą prawnym poprzedniej). Zmienia też zasady: wydłuża termin składania wniosku akredytacyjnego z 3 do 6 miesięcy, przewiduje akredytację na 3–5 lat i dopuszcza udział ekspertów z głosem doradczym. Część środowiska odczytała te zmiany jako osłabienie roli organu i postuluje raczej wzmocnienie jego kompetencji (np. realną możliwość odbierania akredytacji).
Zaostrzają się też wymogi jakościowe wobec uczelni: studia pierwszego i drugiego stopnia mają być prowadzone wyłącznie stacjonarnie (odpowiedź na sygnały o kształceniu online), a pielęgniarstwo I stopnia ma trwać co najmniej 3 lata i obejmować minimum 4600 godzin. Z kolei prywatni organizatorzy kształcenia podyplomowego obawiają się, że obowiązkowa akredytacja CMKP dla specjalizacji ograniczy rynek; projekt utrzymuje jednak prowadzenie rejestru organizatorów kursów kwalifikacyjnych i doskonalących przez samorząd.
Co jeszcze zmienia projekt? Mniej nagłośnione, ale ważne zapisy
Poza głównymi osiami sporu projekt zawiera szereg rozwiązań, które warto śledzić:
- Uznawanie kwalifikacji spoza UE – nowy Państwowy Egzamin Weryfikacyjny (PEW) prowadzony przez dyrektora CEM, dwa razy w roku, jako alternatywa dla trudnej nostryfikacji dyplomu.
- Egzamin z języka polskiego dla części cudzoziemców i obywateli UE – przeprowadzany przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych.
- Obowiązkowe punkty edukacyjne rozliczane w 5-letnim okresie – analogicznie do lekarzy, farmaceutów czy ratowników medycznych.
- Telemedycyna – podstawa prawna do udzielania świadczeń z wykorzystaniem systemów teleinformatycznych.
- Uznanie nowych miejsc pracy za wykonywanie zawodu – m.in. środowiskowe domy samopomocy, zakłady aktywności zawodowej i pracy chronionej, co zapewnia ciągłość stażu zawodowego.
- Rejestry – rozszerzenie danych o zdjęcie/wizerunek oraz numer serii prawa wykonywania zawodu.
Niewykorzystany potencjał kompetencji położnych i pielęgniarek
Wątkiem łączącym niemal wszystkie wystąpienia był niewykorzystany potencjał kompetencyjny. Położne wskazywały, że mimo szerokich kwalifikacji nie mogą m.in. kierować na badania prenatalne bez udziału lekarza ani wykonywać USG piersi, a porada położnicza bywa niewyceniona lub nierealizowana. To właśnie dostęp do kursów i specjalizacji bywa realnym powodem, dla którego część położnych decyduje się na dyplom pielęgniarki – nie z chęci zmiany zawodu, lecz dla poczucia bezpieczeństwa i poszerzenia uprawnień. Na marginesie warto przypomnieć, że dziedzictwo położnych w 2023 r. zostało wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Co dalej? Kalendarz konsultacji i rekomendacje dla interesariuszy
Najważniejsze: to wciąż projekt, a nie obowiązujące prawo. Resort prowadzi konsultacje publiczne (uwagi można zgłaszać elektronicznie za pośrednictwem Rządowego Centrum Legislacji), a przyjęcie przez Radę Ministrów planowane jest na III/IV kwartał 2026 r. Realne wejście zmian w życie zależy od dalszego przebiegu prac legislacyjnych.
Dla organizacji zawodowych, pacjenckich i pracodawców z sektora ochrony zdrowia płynie z tego kilka praktycznych wniosków:
- zgłaszać uwagi do konkretnych przepisów i opierać je na danych – ogólne deklaracje mają w procesie legislacyjnym mniejszą wagę;
- domagać się doprecyzowania APN i poziomów kompetencji na poziomie ustawy, a nie odsyłania kluczowych rozstrzygnięć do rozporządzeń;
- wskazywać skutki finansowe i kadrowe (finansowanie stażu, ryzyko luki pokoleniowej, dostępność kształcenia);
- budować koalicje – wspólne stanowiska samorządu, towarzystw naukowych i organizacji pacjenckich są trudniejsze do pominięcia.
Z punktu widzenia public affairs to modelowy przykład tego, że okno wpływu jest otwarte najszerzej właśnie na etapie konsultacji. Po skierowaniu projektu do dalszych prac parlamentarnych pole manewru wyraźnie się zawęża.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jaki jest numer projektu ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej?
Projekt ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej figuruje w wykazie prac legislacyjnych rządu pod numerem UD387. Za jego opracowanie odpowiada Ministerstwo Zdrowia, a przyjęcie przez Radę Ministrów planowane jest na III/IV kwartał 2026 r.
Czy nowa ustawa likwiduje zawód położnej?
Ministerstwo Zdrowia deklaruje, że nie – w jego ocenie projekt poszerza możliwości zawodowe i zmienia model kształcenia. Środowisko położnych obawia się jednak, że odejście od odrębnego kształcenia osłabi tożsamość i pozycję zawodu.
Na czym polega „krótka ścieżka” kształcenia położnych?
To kierunek zmiany, w którym zawodu położnej uczy się po ukończeniu pielęgniarstwa, w trybie kształcenia uzupełniającego, zamiast dotychczasowych odrębnych studiów położniczych.
Kim jest pielęgniarka lub położna zaawansowanej praktyki (APN)?
To rola o najwyższym poziomie kompetencji, samodzielności i odpowiedzialności. Projekt wiąże ją z tytułem magistra, tytułem specjalisty, minimum 10-letnim doświadczeniem (w tym 5 lat w danej dziedzinie) i potwierdzeniem kompetencji APN. Grupa ta ma stanowić około 2% kadry.
Do kiedy można zgłaszać uwagi do projektu?
Uwagi można składać w okresie konsultacji publicznych, m.in. elektronicznie za pośrednictwem Rządowego Centrum Legislacji. Warto kierować je do konkretnych przepisów i popierać argumentacją oraz danymi.

Dominik Szobak
Jestem specjalistą Public Affairs, Public Relations i komunikacji kryzysowej. Reprezentuje klientów – globalne firmy, polskie przedsiębiorstwa i organizacje pozarządowe. Należę do grona redaktorów Wikipedii.

